Ogłoszenie 

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
jak wierzyć jest ciężko....
Autor Wiadomość
Raven 



Pomogła: 2 razy
Wiek: 20
Dołączyła: 25 Sty 2009
Posty: 393
Skąd: Manchester
Wysłany: 2009-01-31, 15:49    

Thuls, zgadzam się z Toba co do dwóch pierwszych przypadków, chociaż też nie do końca. Nie można skreślać rzekomo niepełnosprawnych dzieci bo mają one takie samo prawo do zycia, jak każdy inny zdrowy człowiek. Tylko powiedz mi co w przypadku, kiedy życie takiego dziecka będzie wiazało się z kosztami rzędu paru(nastu) tysięcy miesięcznie, które trzeba będzie wydać na leczenie? Są oczywiście rodziny, które zarabiają tyle, ze stać je na to. Ale realia Polski są takie, ze przeciętnej rodziny nie stac by było na utrzymanie przy życiu takiego dziecka. Co w takiej sytuacji? Kościół zabrania a na pewno by nie pomógł w leczeniu takich dzieci (z braku mozliwości).
Natomiast z ofiarami gwałtu się nie zgodzę. Ciąża często wiąże się ze zmianą życia o 180 stopni. 14-latki nie kończą szkoły, mają później problemy ze znalezieniem pracy. Pozatym dziecko w Polsce to ogromne wydatki (ceny pampersów, mleka, kaszek itp.) i dziewczyna, która sama na siebie nie zarobi nie jest w stanie zająć się dzieckiem. A rodziców te często na to nie stać. Więc może by warto pomyślec o tych biednych, skrzywdzonych dziewczynkach?
A czy takie dziecko ma trafić do często przepełnionego już domu dziecka? I żyć potem całe życie płacząc w nocy do poduszki, bo nie zaznaje ciepła i miłości których tak bardzo potrzebuje?

Kościoł skupia się tylko na wartościach moralnych i duchowych, a można pasowałoby dodać do tego trochę realizmu i nie skazywać matek i dzieci na cierpienie.
_________________
Celuj w księżyc, bo nawet jeśli nie trafisz, będziesz między gwiazdami - Patrick Süskind
 
 
Thuls 



Wiek: 19
Dołączył: 30 Sty 2009
Posty: 99
Wysłany: 2009-01-31, 16:27    

Tak, najłatwiej jest zabić... Czy to że w getcie żydowskim było przepełnienie to oznaczało że trzeba połowę osób pozabijać... ? Rzeczywiście pozostali mieli by więcej miejsca i jedzenia...

Potępiam samą istotę gwałtu, jak i zabijanie dziecka w ten sposób poczętego... Być może gdyby zamiast fundusze na wykonanie zabiegów aborcji szły na domy dziecka czy zajęcie się matkami...

a co do dzieci które prawdopodobnie urodzą się chore... Mozart był z rodziny gdzie większość dzieci urodziła się chora, rodzice też dobrego zdrowia nie mieli łagodnie mówiąc...
z resztą, koszty aborcji nie są małe, a nie wszystkie dzieci potrzebowałyby tak wielkich nakładów pieniężnych... Dlatego sądzę, że jeśli by zakazano aborcji, znalazłoby się trochę pieniędzy na pomoc tym dla których to wydawało się jedyne wyjście.
 
 
Raven 



Pomogła: 2 razy
Wiek: 20
Dołączyła: 25 Sty 2009
Posty: 393
Skąd: Manchester
Wysłany: 2009-01-31, 16:39    

Thuls napisał/a:
Czy to że w getcie żydowskim było przepełnienie to oznaczało że trzeba połowę osób pozabijać... ? Rzeczywiście pozostali mieli by więcej miejsca i jedzenia...
Ale dlaczego przyrównujesz getto do teraźniejszości? Dobrze wiesz jaka była historia i dlaczego ludzie byli mordowani.. Bynajmniej nie z troski o nich.

To jeszcze raz powiem, że moznaby pomysleć o matkach a nie bez przerwy o dzieciach (a raczej zarodkach). Koszty aborcji są spore, a jeszcze większe, gdy doliczysz do tego wyjazd za granice, bo wiele osób sie do tego posuwa. Może gdyby Kościół zezwolił na aborcję w konkretnych przypadkach ograniczyłoby to wydawanie tych pieniędzy..
Zdania są podzielone nie od dziś i myslę, że ani ja Ciebie, ani Ty mnie nie przekonasz ;) Kościoł wg mnie w tej kwesti mysli tylko o sobie a nie o innych.
_________________
Celuj w księżyc, bo nawet jeśli nie trafisz, będziesz między gwiazdami - Patrick Süskind
 
 
Thuls 



Wiek: 19
Dołączył: 30 Sty 2009
Posty: 99
Wysłany: 2009-01-31, 18:14    

może to porównanie do getta nie było w pełni trafne... ale mi bardziej chodziło o relacje więzień-więzień... o tym, że wygodniej było by ktoś inny zginął, bo innym będzie lepiej. On i tak do niczego by się nie nadał, a zaoszczędzono mu cierpienia, bo gdyby żył przecież by kazano mu pracować, prawda? Więc lepiej że zginął ktoś, bo w jakiejś celi będzie trochę luźniej... bo ta jego kromka chleba przejdzie na innych... Dla wszystkich będzie lepiej, że ktoś zginie, więc po co się przeciwstawiać temu... z resztą i tak nie ma szans by coś zmienić więc niech zostanie jak jest...

Przepraszam jeśli źle zrozumiałem... ale tak to właśnie widzę... że dla rodziny będzie wygodniej jeśli dziecko się nie narodzi, bo przecież dziecko trzeba utrzymać, dziecko kosztuje, a jeszcze jak się urodzi słabe czy chore to już kompletna porażka, trzeba będzie się nim zająć... pokryć koszty leczenia...
Ale przecież my nic nie możemy zmienić, więc...

Rozumiem że dla powiedzmy 14 letniej zgwałconej dziewczyny to musi być straszne przeżycie, ale myślisz że jak usunie to dziecko to stan psychiki się polepszy? To że za każdym razem gdy ktoś w jej obecności powie o aborcji, to jej stanie przed oczami obraz z przed lat, że i ona usunęła dziecko, a co to za dziecko? i zaraz wspomnienia przyniosą scenę gwałtu? Myślisz że łatwiej będzie jej żyć ze świadomością że jej dziecko nie żyje niż raz na jakiś czas spotykając się z nim w domu dziecka?
Nigdy nie byłem w podobnej sytuacji, nigdy nawet nie byłem kobietą, więc w tej sprawie mogę tylko snuć domysły, lecz spekuluję, że dla takiej dziewczyny, zajęcie się tym dzieckiem może być powrotem do normalności. Dlaczego? Taki uraz trzeba leczyć miłością... a kiedy bardziej odczuje że jest kochana niż gdy przyjdzie do niej dziecko, przytuli się... ta miłość macierzyńska może wiele... tak sądzę...
_________________
Dopóki walczysz jesteś zwycięzca :)
 
 
Marlena;) 



Wiek: 14
Dołączyła: 30 Sty 2009
Posty: 70
Wysłany: 2009-01-31, 18:40    

Jak sobie tak czytam Wasze wypowiedzi, to powoli zaczynam zmieniać zdanie co do aborcji. I bardzo podoba mi się to, co napisałeś, Thuls!! ;)
_________________
"Bo wolność - to wśród mądrych ludzi żyć,
Widzieć dobroć w oczach ich i szczęście,
Wolność - to wśród życia gór i chmur,
Poprzez każdy bór i mur znać przejście"
 
 
 
Raven 



Pomogła: 2 razy
Wiek: 20
Dołączyła: 25 Sty 2009
Posty: 393
Skąd: Manchester
Wysłany: 2009-01-31, 19:27    

Thuls napisał/a:
Przepraszam jeśli źle zrozumiałem... ale tak to właśnie widzę... że dla rodziny będzie wygodniej jeśli dziecko się nie narodzi, bo przecież dziecko trzeba utrzymać, dziecko kosztuje, a jeszcze jak się urodzi słabe czy chore to już kompletna porażka, trzeba będzie się nim zająć... pokryć koszty leczenia...
Ale przecież my nic nie możemy zmienić, więc...
Nie, kompletnie nie rozumiesz o co mi chodzi, ale nie chce mi sie już tego wyjaśniać.

Dalej uważam, że Kościół nie kieruje sie dobrem matek i tych dzieci tylko swoim, żeby obronić wymyślone przez siebie racje. Tyle mojego w tym temacie, nie chcę kontynuowac dalszej dyskusji bo nie ma ona sensu.
_________________
Celuj w księżyc, bo nawet jeśli nie trafisz, będziesz między gwiazdami - Patrick Süskind
 
 
Thuls 



Wiek: 19
Dołączył: 30 Sty 2009
Posty: 99
Wysłany: 2009-01-31, 19:42    

Ok, jeśli nie chcesz dalej kontynuować, nic na siłę :)
_________________
Dopóki walczysz jesteś zwycięzca :)
 
 
Mahone 



Pomógł: 1 raz
Wiek: 19
Dołączył: 25 Sty 2009
Posty: 87
Skąd: Bytom
Wysłany: 2009-02-11, 16:03    

Biblia pisze o aborcji tak, że można jej dokonać tylko w dwóch przypadkach, mianowicie chodzi o gwałt lub zagrożenie życia matki :> w innym przypadku nie można ;)

Dlatego też biblia zakazuje seksu przedmałżeńskiego gdyż jest to częsta przyczyna aborcji :)
_________________
Made in Germany.
 
 
 
zając 



Dołączyła: 17 Lut 2009
Posty: 5
Wysłany: 2009-02-18, 18:05    

A tak wracając do początkowego tematu ;)
maniusia17 napisała: nie jest łatwo przyznać się do tego co się wierzy,mieć swoje zdanie
Napewno nie jest łatwo w dzisiejszym świecie...(przynajmniej takie jest moje zdanie...) jeżeli chodzi o wiarę to różnie z tym bywa jeden Cię wyśmieje a inny zrozumie a jeszcze inni będą się zastanawiać po co wogóle wierzysz...tak to już jest ale napewno nie ma się czego wstydzić :mrgreen: ja się swojej wiary nie wstydzę :-)
a jeżeli chodzi o własne zdanie to dzisiaj świat nie liczy się ze zdaniem zwykłego szarego człowieka ale mimo wszystko warto je mieć żeby nikt mną nie manipulował ale żeby też umieć wyrazic własne zdanie i umieć zawalczyć o swoje (nie do przesady oczywiście ;) )
 
 
Zawisza.Zly 



Wiek: 23
Dołączył: 23 Lut 2009
Posty: 51
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-02-25, 14:26    

Wybaczcie ale wrócę na chwilę na początek bo jedna rzecz mi spokoju nie daje.

maniusia17 napisała:

Cytat:

łatwiej jest powiedzieć, wierz mi,to to to ....nie wiem jak to powiedzieć ale ja czasami nawet nie wiem co mam robić i wogóle się nie modlęa do tego jestem zmuszana przez BARDZO WIERZĄCĄ RODZICE że by jeżdzić na rekolekcje :-x

[ Dodano: 2009-01-30, 21:10 ]
chyba jestem na dnie :|


natomiast sikorkas odpisała:

Cytat:
Nie jesteś na dnie... musisz sama wewnętrznie uwierzyć że wierzysz, jak uwierzysz to zaczniesz o tym mowić...


Jak to się ma do poprzedniej wypowiedzi sikorkas?

Cytat:
Szanuję ludzi którzy mają inne, odmienne ode mnie.


Przecież Ty jawnie przekabacasz maniusie17 na swoje poglądy. To bardzo niekonsekwentne.

Maniuś... Zastanów się czy tak jak jest nie jest czasem dobrze. Sama wybierz co chcesz robić. Jak ktoś Ci mówi co masz robić to to się nazywa manipulacja.

Nie da się wierzyć od tak. Nawet słynny dylemat Pascala jest bezsensowny.
Przypominam:

Cytat:
Zważmy zysk i stratę, zakładając się, że Bóg jest. Rozpatrzmy te dwa przypadki: jeśli wygrasz, zyskujesz wszystko, jeśli przegrasz, nie stracisz nic. Zakładaj się tedy, że jest bez wahania.


Nie macie wrażenia, że wiara podparta tylko chęcią zbawienia jest bezcelowa? Do tego dochodzi kwestia, że nie może być szczera wiara w coś co się nie wierzy. To automanipulacja. Człowiek powinien być szczery sam ze sobą.

Polecam też otworzyć temat o aborcji, bo chyba dość gorąca dyskusja wyszła w między czasie. Sam chętnie wezmę w niej udział.

Co do trudności wiary. Wyobraźcie sobie trudności jakie może przeżywać homoseksualista w tej materii. Oczywiście że trudno jest wierzyć ale wg. mnie to zbędny trud. Jeśli musimy wierzyć naprzeciw sobie to lepiej posłuchać głosu wewnątrz siebie i zakwestionować. Wierzmy w to co najpierw rozumiemy. Albo inaczej. Nie wierzmy! Bądźmy wierni swoim racjom! Po co się zmuszać kijem?

A przede wszystkim... Kwestionuj wszystko! To zdrowe.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Reklamy






Podrywacz

kobiece wakacje

Komórki
statystyka